Cisza rezygnacyjna, co naprawdę mówią pracownicy, gdy milczą?

Co naprawdę mówią pracownicy, gdy milczą?


Na początku podzielę się z wami historią z mojego doświadczenia z przed kilku lat. Moja koleżanka powiedziała pewnego dnia: "Już nie będę się wychylać." Kilka dni później złożyła wypowiedzenie.

Wszystko zaczęło się trzy miesiące wcześniej. Po jej prezentacji panowała cisza. Nasz szef zapytał "Macie jakieś pytania do tego pomysłu?" Nikt się nie odezwał. Ona wzięła to za akceptację i zgodę. Dopiero po jej odejściu dowiedziałam się, że zespół miał mnóstwo wątpliwości, ale... "po co się wychylać, i tak nic się nie zmieni".

To nie była cisza spokoju. To była cisza rezygnacji.


Quiet quitting to zjawisko, które otrzymało nazwę kilka lat temu, ale towarzyszyło nam od zawsze. Pokolenie Z może je nagłośniło, pandemia mogła je wzmocnić, ale prawda jest taka ludzie zawsze milczeli, gdy tracili nadzieję na to, że ich głos ma znaczenie.


Według badania "Praca w zmiennych czasach" przeprowadzonego przez Pracuj.pl aż 37% pracowników przyznaje, że skupia się tylko na formalnych obowiązkach i unika dodatkowych zadań. To nie lenistwo. To może być ochrona przed kolejnym rozczarowaniem.


Co kryje się za milczeniem?


Z mojego doświadczenia wiem, że za każdą ciszą rezygnacyjną stoi jakaś historia.


„Już wcześniej mówiłem, nikt nie słuchał”, „Lepiej się nie wychylać”, „I tak nic się nie zmieni”


Rozpoznajecie te frazy? To sygnały alarmowe, które łatwo przegapić.


Jaki jest więc prawdziwy rachunek za milczenie...


Ile kosztuje organizację cisza?

- Utracone pomysły, Ile innowacji nigdy nie ujrzało światła dziennego?

- Problemy w ukryciu, które narastają jak kula śnieżna.

- Rotacja, odchodzą najlepsi, bo mają gdzie iść.

- Spadek innowacyjności, ludzie przestają myśleć, zaczynają tylko wykonywać.


Ile kosztuje pracownika cisza?

- Frustracja, która rośnie każdego dnia.

- Wypalenie przez brak poczucia wpływu.

- Spadek satysfakcji z pracy.

- W końcu decyzja o odejściu.


Jak przełamać barierę dźwięku?



Milczenie pracownika to najdroższy dźwięk w firmie


Przygotowałem kilka prostych podpowiedzi, które możesz wykorzystać od zaraz.


Trzy zasady dla liderów:


1.Stwórz bezpieczną przestrzeń

Jasno powiedz: "Nie będzie odwetu za szczerość." I dotrzymaj słowa. Pierwsza osoba, która zostanie "ustawiona" po krytyce, zamknie usta wszystkim innym.


2.Słuchaj, żeby zrozumieć, nie żeby odpowiedzieć

Przestań czekać na swoją kolej do mówienia. Zadawaj pytania. Parafrazuj to, co słyszysz. Pokaż, że naprawdę chcesz zrozumieć.


3.Działaj na podstawie feedbacku

Jeśli nie możesz czegoś zmienić, wyjaśnij dlaczego. Jeśli możesz - zrób to i podziękuj za feedback. Ludzie muszą zobaczyć, że ich głos ma realny wpływ.



💡Narzędzia, które działają


1.Badania pulsu organizacji bądź zespołu.

2.Regularne spotkania 1:1, ta godzina miesięcznie może uratować lata frustracji

3.Obserwacja (Kto przestał zabierać głos? Kto unika kontaktu wzrokowego? Kto odpowiada tylko „OK”?).


Czy to naprawdę takie proste?


Nie chodzi o to, żeby wynaleźć koło na nowo. Wystarczy zwolnić i lepiej słuchać. 


Cisza w zespole to nie zawsze oznaka pokoju. Czasem to sygnał alarmowy, który krzyczy „Przestaliśmy wierzyć, że nasze słowa mają znaczenie".


Każdy dzień milczenia to stracona szansa na rozwój, innowację i budowanie zaangażowanych zespołów. 



Co sądzisz o moim komentarzu do tego zjawiska, może masz swoją historię? Jeżeli tak, podziel się nią lub zostaw po sobie ślad - dzięki!


Komentarze